Ciasteczka owsiane z udziałem jelitonu

Był już przepis na ciasteczka tego typu bardzo chrupiące i bez udziału mąki.[tu]. Poniżej przepis na takie z mąką. Co nie znaczy, że nie są chrupiące. Jak dla mnie te smakują lepiej i są doskonałą zdrową przekąską .
Udział Jelitonu zapewnia im duuużo błonnika ;)






SKŁADNIKI:                                                                                                                                           
  • szklanka płatków owsianych górskich
  • 1 szklanka mąki
  • 3 jajka
  • 100 g masła  (nie margaryny)
  • 4 łyżki cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 saszetki jelitonu
  • sól

WYKONANIE:                                                                                                                                         
  1. Masło rozgrzewamy na patelni i smażymy na niej kilka chwil płatki owsiane.
  2. Posypujemy płatki cukrem i smażymy jeszcze chwilkę do roztopienia się cukru.
  3. Przesypujemy zawartość patelni do miseczki.
  4. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia do innej miseczki.
  5. Dodajemy cukier waniliowy i szczyptę soli.
  6. Mieszamy ze sobą zawartość obu miseczek.
  7. Dodajemy rozbełtane jajka i jeliton.
  8. Wszystko dokładnie mieszamy do uzyskania średnio gęstej masy.
  9. Masę wyjmujemy na stolnicę oprószoną mąką.
  10. Rozwałkowujemy masę przez folię taką jak worki na  kanapki, bo jest bardzo klejąca.
  11. Szklanką wycinamy okrągłe ciasteczka.
  12. Ciasteczka kładziemy na wysmarowanej masłem blaszce.
  13. Pieczemy przez 15 minut w 160 stopniach.



Mała rada:
Masa jest dosyć miękka i mogą być problemy z przenoszeniem ich na blaszkę. Proponuję wycinać i przenosić posuwistym ruchem szklanki do końca blatu tak aby spadły na rękę.



Te ciasteczka są jednymi z moich ulubionych. Jeśli kilka płatków się przypali to można powiedzieć niejadkom, że to kawałeczki czekolady ;P Na fotce powyżej można zobaczyć :)


SMACZNEGO !

9 komentarzy:

  1. Aż szkoda, że nie mam piekarnika :P Ja niestety Jeliton odstawiłam, bo było mi strasznie ciężko po nim... Aż boję się go teraz jeść... Ale raz na 2 dni jem z jogurtem i nie ma tragedii... Właśnie się zbieram go napisania notki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na ten przepis, po weekendzie na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie miałam styczności z Jelitonem, a już o takich ciastkach pierwszy raz słyszę :) wyglądają jednak bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takie ciasteczka;)

    jeśli masz ochotę to zapraszam do wzięcia udziału w konkursie:
    http://mode-moi-sell.blogspot.com/2013/11/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądają bardzo apetycznie - oglądanie takich zdjęć przed spaniem to zły pomysł - strasznie zgłodniałam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wszelkie ciasteczka. Aż zgłodniałam :)

    OdpowiedzUsuń

to i owo DLA ZDROWIA